Myliłem się

W świetle wstępnych danych nt. wyników kampanii samorządowej, zwłaszcza w zakresie rad miasta/dzielnicy/gminy muszę powiedzieć: myliłem się.

To bardzo gorzkie „myliłem się”, bo mówi dużo negatywnego o procesach decyzyjnych ludzi w tych, najbardziej wszak bezpośrednich z wyborów.

hand-70508_640

Niestety, okazuje się, że ludzie:

– będący działaczami lokalnymi

-zaangażowani w życie społeczności

mający konkretne projekty

– często nawet znani publicznie

gotowi faktycznie chodzić od drzwi do drzwi i przekonywać wyborców…


… wciąż okazują się być mniej atrakcyjni dla wyborców niż nieznani nikomu licealiści mający jednak wysokie miejsce na listach „dużych partii”.


Myliłem się. Naprawdę sądziłem, że – przynajmniej w tej lokalnej skali – realne zachowania kandydatów będą ważniejsze niż przynależność partyjna. Uważałem, że przynajmniej na tym poziomie ludzie reagują na osoby, a nie na emblematy.

Myliłem się. Smutne, że w tak istotnej kwestii, ale cóż – myliłem się i tyle, nie ma co czarować rzeczywistości.


Przy okazji pokazuje to, że idea okręgów jednomandatowych nie ma większego znaczenia – bo koniec końców i tak będą się liczyły emblematy. Tym bardziej smutne.

Author: admin

Share This Post On
  • Pavel K.

    Mam wrażenie, że ten wpis jest pisany wyłącznie z perspektywy Warszawy. W mieście stołecznym faktycznie lokalne komitety poniosły porażkę. Poza Warszawą tak źle nie jest. W wielu małych miastach „lokalsi” potrafią się zorganizować, vide Ełk (http://www.elk.pl/aktualnosci/wydarzenia/3138-eczanieporazkolejnyzaufaliandrukiewiczowi.html). W niektórych większych miastach również wygrywali lokalni kandydaci (np. Gdynia).

    Jeszcze jedna uwaga: idea okręgów jednomandatowych faktycznie jest słaba i to nie tylko dlatego, że liczą się partyjne emblematy. Inne ważne powody, to np. gerrymandering. Szerzej o tym tu: http://wo.blox.pl/2013/03/Nieswieze-zmielone.html

    • Piotr Krupa

      4 radnych MJN w Śródmieściu, dwie osoby ze Stwarzyszenia Ochocianie, sukces lokalnego stowarzyszenia w Wilanowie, radni na Żoliborzu, Ursynowie, etc., to całkiem dobry wynik